Bazar z różnościami w Clevelend
Richard Brautigan: Łowienie pstrągów w Ameryce. Tłum. własne - R. Brautigan: Trout fishing in America. London 1970 (fragment)
- Słucham, co dla pana?
- Interesuje mnie ten potok z pstrągami, który jest wystawiony na sprzedaż
– odpowiedziałem. – Proszę mi powiedzieć coś więcej. Jak go sprzedajecie?
- Na metry. Może pan kupić taki kawałek, jaki pan sobie życzy, albo może go
pan kupić w całości. Dziś rano jakiś pan kupił 171 metrów! Chciał go podarować
siostrzenicy na urodziny – powiedział sprzedawca. – Oczywiście wodospady sprzedajemy
oddzielnie, no i choiny i ptaki, kwiaty, trawę i paprocie także
sprzedajemy osobno. Kamienie dajemy gratis, jeśli ktoś kupi przynajmniej trzy
metry potoku.
- A po ile jest ten potok? – spytałem.
- Jeden metr za dwadzieścia jeden dolarów i pięćdziesiąt centów – stwierdził.
– To jest cena za pierwsze trzydzieści metrów. Dalsze kosztują już tylko piętnaście
dolarów.
- A ile kosztują ptaki?
- Trzydzieści pięć centów za sztukę – odpowiedział. – Ale one są oczywiście
z drugiej ręki. Żadnej gwarancji nie dajemy.
- Czy można wiedzieć, jaki szeroki jest ten potok? – spytałem znowu. – Mówi
pan, że go sprzedajecie na długość, tak?
- Tak – potwierdził. – Sprzedajemy go na długość. Jego szerokość waha się
od połowy do trzech czwartych metra. Za szerokość nic dodatkowo nie doliczamy.
Nie jest to wielki potok, ale za to bardzo piękny!
- A jakie zwierzęta ma pan w sprzedaży? – dopytywałem.
- Zostały mi tylko trzy jelenie – odrzekł.
- Aha... A co z kwiatami?
- Sprzedajemy je na tuziny – powiedział.